Felieton Ineski Winter dla Kultura Mody
Czasem marzenia przychodzą nie wtedy, kiedy jesteśmy gotowi, lecz wtedy, gdy wreszcie przestajemy się bać. Dla mnie muzyka zawsze była przestrzenią pomiędzy tym, czego pragnę, a tym, co naprawdę istnieje — miejscem, gdzie mogę wyśpiewać i światło, i cień. Ostatnie lata nauczyły mnie cierpliwości, pokory i tego, że cisza nie oznacza końca. Cisza bywa początkiem dojrzewania, momentem, w którym serce w końcu zaczyna mówić swoim własnym głosem.
Po siedmiu singlach i przerwie, którą musiałam zrobić, by złapać oddech i zmienić strategię, wracam z brzmieniem, które jest bliżej mnie niż kiedykolwiek. Moje nowe utwory rodzą się z emocji — nieugładzonych, autentycznych, prawdziwych. Zrozumiałam, że to właśnie one są moją siłą. Że nie muszę gonić trendów, by być słyszaną. Wystarczy, że będę szczera.
Dlatego mój koncert 19 grudnia 2025 roku o godz. 20:00 w Potok Bar & Sala Koncertowa (ul. Potocka 14, Warszawa) jest dla mnie czymś więcej niż występem. To symboliczny powrót — pierwszy krok w stronę spełnienia jednego z moich dziecięcych marzeń. Tego wieczoru zaprezentuję publicznie mój debiutancki singiel „Déjà Vu”. To utwór, który powstał z bólu, ale został zaśpiewany z radością i ulgą. Wesoła melodia niesie historię o toksycznej miłości, z której udało mi się uwolnić. Chciałam, by ten numer był dla kogoś lustrem, a dla kogoś innego — sygnałem, że z chaosu można wyjść silniejszym.
Wierzę, że każdy, kto pojawi się tego wieczoru, poczuje coś ważnego. Może odwagę, może spokój, może nadzieję — bo muzyka potrafi dotykać miejsc, o których nie mówimy głośno. Chciałabym, żeby ten koncert był spotkaniem ludzi, którzy nie boją się emocji i chcą przeżyć coś prawdziwego. I dowodem, że warto iść swoją drogą, nawet jeśli prowadzi pod prąd. Bo marzenia naprawdę zaczynają się spełniać wtedy, gdy mówimy sobie: „Chcę więcej! Idę po swoje”.
Do zobaczenia 19 grudnia.
Zabiorę Was tam, gdzie muzyka mówi więcej niż słowa.




